Używamy plików cookies, aby dostosować pokazywane treści do Twoich zainteresowań. Brak akceptacji stosowania plików cookies może ograniczyć funkcjonalność strony i dostępność niektórych informacji.

Dowiedz się więcej na temat plików cookies
Chcesz wypróbować samochód?

Skorzystaj z formularza, aby określić samochód, który chcesz wypróbować. Twoje zgłoszenie zostanie przekazane do odpowiedniego punktu sprzedaży.

Zamknij
Chcesz otrzymać materiały informacyjne?

Dostępny tutaj formularz ułatwi Ci zamówienie katalogu wybranego modelu Citroëna.

Zamknij
Chcesz otrzymać ofertę handlową?

Dostępny tutaj formularz ułatwi Ci zamówienie oferty handlowej na wybrany model Citroëna. Zgłoszenie zostanie przekazane do wskazanego punktu sprzedaży.

Zamknij

WTCC runda 1 - Citroën zwycięża

Pierwsza runda nowego sezonu WTCC FIA 2016 (Wyścigowych Mistrzostw Świata Samochodów Turystycznych) potwierdziła, że zespół Citroën Total wciąż wyznacza poziom w tych zawodach. 

Pomimo obowiązkowego dociążenia Citroënów C-Elysée WTCC balastem o masie 80 kg José María López zwyciężył w kwalifikacjach oraz w wyścigu głównym i opuszcza tor Paul Ricard jako pierwszy lider sezonu WTCC 2016.

Chociaż na niebie Prowansji zgromadziły się szare chmury, wyścig otwierający rozegrano na suchym torze. W związku z zasadą odwróconej kolejności startowej Yvan Muller i José María López zajęli miejsca startowe 8. i 10.

Kierowcy zespołu Citroën Total obrali strategię oszczędzania swoich Citroënów C-Elysée WTCC na wyścig główny. Na pierwszym okrążeniu unikali ryzykownej przepychanki w ciasnej grupie zawodników walczących o prowadzenie, zachowując ósmą i jedenastą pozycję. Wkrótce później Muller, który popełnił falstart, musiał wykonać karny przejazd przez aleję serwisową, po czym wznowił wyścig na końcu peletonu.

Tymczasem José María López wyprzedził Gabriele Tarquiniego, wysuwając się na miejsce dziewiąte. Chwilę później wykorzystał zamieszanie spowodowane obróceniem się samochodu Ekbloma. Na odcinku kilkuset metrów wyprzedził nie tylko szwedzkiego rywala, ale także Toma Coronela i Nicka Catsburga, dzięki czemu awansował o kolejne trzy pozycje.

Zajmując szóste miejsce, na ostatnich okrążeniach Argentyńczyk dogonił Hugo Valente, ale do mety nie zdołał znaleźć luki umożliwiającej atak bez ryzyka kolizji. Mehdi Bennani popisał się świetną jazdą za kierownicą Citroëna C-Elysée WTCC w barwach zespołu Sébastien Loeb Racing i zajął drugie miejsce, zapewniając Citroënowi cenne punkty w klasyfikacji producentów.

Późnym popołudniem rozpoczął się wyścig główny – gwóźdź programu weekendu wyścigowego na torze Paul Ricard. Citroëny C-Elysée WTCC zespołu fabrycznego wystartowały doskonale: José María López objął prowadzenie przed Yvanem Mullerem. Tym razem Argentyńczyk jechał na sto procent możliwości i wkrótce wypracował nieznaczną przewagę. Z kolei Muller przez siedem okrążeń bronił swojej pozycji przed atakami Tiago Monteiro. W końcu jednak rywal wypchnął go poza tor na zakręcie du Pont. Wykorzystał to Norbert Michelisz, który wyprzedził obu uczestników pojedynku, spychając Mullera na czwarte miejsce.

Na ostatnich okrążeniach Tiago Monteiro zbliżył się do José Maríi Lópeza. Pomimo jazdy na kończących się oponach, co było jedną z wielu konsekwencji posiadania na pokładzie 80 kg balastu, dwukrotny mistrz świata i aktualny obrońca tytułu aż do linii mety skutecznie odpierał ataki konkurenta i w ten sposób zaliczył dwudziestą drugą wygraną w swojej karierze zawodnika serii WTCC FIA.

Po pierwszej rundzie sezonu José María López obejmuje prowadzenie w klasyfikacji kierowców, z czterema punktami przewagi nad Monteiro. W klasyfikacji producentów Citroën osiąga dobry wynik jak na niepomyślne okoliczności podyktowane przepisami: zespół zajmuje drugie miejsce, ustępując liderowi tylko o jeden punkt.

Druga runda sezonu 2016 WTCC odbędzie się w dniach 15–17 kwietnia na torze Slovakia Ring.

WTCC_Citroen.jpg

POWIEDZIELI NA MECIE

Yves Matton (Dyrektor Citroën Racing)

Mimo że regulamin nakłada na zespół broniący tytułu mistrzowskiego obowiązek dociążania samochodów, udowodniliśmy, że Citroën C-Elysée WTCC pozostaje obecnie najlepszym autem w tej dyscyplinie. Nie przykładam wielkiej wagi do wyników inauguracyjnej rundy sezonu, gdyż są one zanadto zniekształcone, by odzwierciedlać autentyczną hierarchię. Natomiast to, co pokazał Pechito López w wyścigu głównym, wynagradza nam cały wysiłek wkładany przez całą zimę w przygotowania do sezonu. Objęcie na samym początku pozycji lidera mistrzostw świata w klasyfikacji kierowców jest dla nas powodem do wielkiej satysfakcji, a gdyby nie zabrakło nam odrobiny szczęścia, osiągnęlibyśmy taki sam rezultat w tabeli producentów. Za tydzień czeka nas kolejny trudny weekend na Słowacji, później jednak będziemy mogli nareszcie rywalizować z innymi na równych warunkach.

José María López (Citroën C-Elysée WTCC nr 37)

Na starcie do wyścigu głównego trochę zaryzykowałem. Udało się i byłem zadowolony z wyjścia na prowadzenie przed Yvanem. Różnica masy pomiędzy naszymi samochodami a autami rywali była naprawdę bardzo odczuwalna – właśnie to zadecydowało, że Tiago najpierw wyprzedził Yvana, a następnie dogonił mnie i zaczął atakować. Walka na ostatnich okrążeniach była bardzo zacięta. Opony miałem zużyte niemal do końca i utrzymanie prowadzenia sprawiało mi wielkie trudności. W końcu zaryzykowałem ponownie i bardzo szybko przeszedłem zakręt Signes, by zyskać chwilę oddechu i wyjść poza zasięg ścigającego. Znowu mam okazję powtórzyć: wielkie brawa dla Citroëna! Wiedzieliśmy, że czeka nas trudna runda, ale wyjeżdżamy stąd z wysoko podniesionymi głowami. Pokazaliśmy, że jesteśmy mistrzami świata.

Yvan Muller (Citroën C-Elysée WTCC nr 68)

Cóż, po raz kolejny nowy sezon zaczyna się dla mnie niezbyt pomyślnie pomimo obiecującego wyniku w kwalifikacjach. W wyścigu nr 1 popełniłem błąd na starcie i wiedziałem, że czeka mnie kara od sędziów. Później byłem już za daleko, by mieć nadzieję na zdobycie punktów. Za to mój start do wyścigu głównego był bardzo udany, jednak obrona przed lżejszą o 80 kg Hondą okazała się niemożliwa. Tiago Monteiro mocno zaryzykował na późnym hamowaniu, dotknął mnie i w efekcie straciłem dwie pozycje. Szkoda, że tak się stało – muszę przyznać, że ukończenie wyścigu na czwartym miejscu jest dla mnie rozczarowaniem. 

Top