Używamy plików cookies, aby dostosować pokazywane treści do Twoich zainteresowań. Brak akceptacji stosowania plików cookies może ograniczyć funkcjonalność strony i dostępność niektórych informacji.

Dowiedz się więcej na temat plików cookies

[cle1: REDIRECTION_DANS Lang:PL] [cle1: SECONDES Lang:PL]
Zamknij
Zamknij

PIERWSZE PODIUM DLA ZESPOŁU DS VIRGIN RACING!

Na przekór wszystkim Sam Bird przebił się ze środka stawki na czołowe pozycje i w wyścigu w Putrajaya zdobył pierwsze w sezonie 2015-2016 miejsce na podium dla zespołu DS Virgin Racing.

Po udanych wolnych treningach, w kwalifikacjach wydawało się, że Sama Birda opuściło szczęście – na zakręcie nr 3 otarł się poważnie o bandę, wskutek czego na starcie ustawił się dopiero na 14. polu. Tak daleka pozycja startowa zdawała się wykluczać 28-letniego Brytyjczyka z walki o czołowe lokaty, jednak po znakomicie rozegranym wyścigu Bird zajął drugie miejsce, ustępując na mecie jedynie Lucasowi di Grassi.

Start drugiego zawodnika zespołu DS Virgin Racing, Jeana-Érica Vergne, zakończył się niepowodzeniem – po kolizji z bolidami Nicka Heidfelda i Jacquesa Villeneuve, kierowca z Francji zmuszony był wycofać się z wyścigu.

W połowie dystansu Sam Bird znalazł się w drugiej grupie kierowców zjeżdżających na wymianę bolidu. Na tor powrócił na 9. pozycji. Regularna i racjonalna jazda w połączeniu z ekonomicznym uzyciem baterii pozwoliły Birdowi przebijać się w górę stawki

Pokazując te same umiejętności, dzięki którym zwyciężył na tym samym torze w ubiegłym sezonie, Sam Bird zwiększył tempo na trzy okrążenia przed metą. Wykorzystując pojedynek pomiędzy dwoma rywalami (Loïc Duval i Robin Frijns), Bird wybrał idealny tor jazdy i wyprzedził obydwu konkurentów, zapewniając sobie w ten sposób miejsce na podium. Kiedy Jérôme d’Ambrosio – partner zespołowy Duvala – na ostatnim okrążeniu stracił tempo z powodu usterki zawieszenia, Sam Bird awansował na drugie miejsce. Włącznie z punktami zdobytymi w dwóch poprzednich rundach, zawodnik zespołu DS Virgin Racing ma obecnie 24 pkt i zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców.

Wynik brytyjskiego kierowcy był dużym wyczynem także dlatego, że na niecałą godzinę przed startem systemy ładowania baterii bolidów Sama uległy awarii. Mechanicy zespołu DS Virgin Racing musieli w pośpiechu odbudować tylną część pojazdu.

„Dedykuję ten wynik zespołowi DS Virgin Racing! Mechanicy bardzo się napracowali, by szybko naprawić uszkodzenia powstałe tuż przed wyścigiem” – powiedział na mecie Sam Bird. „Działali pod wielką presją czasu, nie mówiąc o warunkach, w jakich musieli pracować: mam na myśli upalną temperaturę i wielką wilgotność powietrza. Dobrze wiemy, że aby zaliczać dobre wyniki w tej serii wyścigowej, trzeba być bardzo szybkim, ale trzeba również umieć okazać cierpliwość i dojeżdżać do mety. Dzisiaj pokazaliśmy, że wszystko to potrafimy”.

Ze swojej strony Jean-Éric Vergne dodał: „To naprawdę frustrujące uczucie, zakończyć jazdę tak krótko po starcie. Nie wiem dokładnie, co się tam stało, ale na pierwszym zakręcie po prostu nagle zabrakło mi miejsca. Natomiast bardzo cieszę się z wyniku, jaki uzyskał Sam, a wraz z nim cały zespół. To jest prawdziwe osiągnięcie zespołowe!”.

„Jesteśmy zachwyceni, że na torze w Putrajaya znowu stajemy na podium, po tym, jak Sam zwyciężył tutaj w ubiegłym sezonie” – skomentował Alex Tai, Szef Zespołu DS Virgin Racing. „Ten doskonały wynik zdobywamy dzięki niezawodności układu napędowego DS oraz mistrzowskiej determinacji i kompetencji kierowcy w walce na torze. Chciałbym pogratulować wszystkim członkom zespołu, którzy wspólnym wysiłkiem zdołali wymienić tuż przed startem dwa komponenty pojazdu”.

Następna runda Wyścigowych Mistrzostw Formuły E FIA odbędzie się w Urugwaju: najbliższe ePrix zostanie rozegrane 19 grudnia w Punta del Este.

Sprawdź klasyfikację Formuły E 2015-16 FIA (kierowcy i zespoły).

Top