Używamy plików cookies, aby dostosować pokazywane treści do Twoich zainteresowań. Brak akceptacji stosowania plików cookies może ograniczyć funkcjonalność strony i dostępność niektórych informacji.

Dowiedz się więcej na temat plików cookies

Przekierowanie nastąpi za sekund

52 RAJD PORTUGALII

Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT dobrze rozpoczął Rajd Portugalii i szybko pokazał, że zalicza się do grona pretendentów do końcowego zwycięstwa. W rozegranym w piątek pierwszym etapie rajdu załogi jadące Citroënami C3 WRC zaliczyły najlepsze czasy na trzech z sześciu odcinków specjalnych. Niestety, zawodnicy zespołu równie szybko padli ofiarą przebicia opon na trasie. Aż trzy zdarzenia tego typu  w pierwszym dniu rajdu przekreśliły ich realne szanse na zajęcie miejsc na podium. Konsekwencją, równie poważną jak same straty czasowe był fakt, że kolejność na mecie etapu stawiała kierowców Citroëna w wyjątkowo niekorzystnej roli odkurzających trasy przez pozostałe dni weekendu. 

Inżynierowie zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT, którzy przygotowują samochody do rajdów, znają na pamięć wszystkie trasy cyklu Rajdowych Mistrzostw Świata, ich specyfikę i czyhające na każdym rajdzie pułapki. Nie przez przypadek od początku ostrzegali, że kluczem do wyników w Rajdzie Portugalii może się okazać piątkowy etap. Jego odcinki specjalne biegną po szutrowych drogach, które niszczą się z każdym kolejnym przejazdem rajdowego samochodu. Podczas pętli popołudniowej nawierzchnia bywa mocno zniszczona i grozi przebiciami opon. Specjaliści mieli rację. Co prawda kierowcy zespołu doprowadzili swoje trzy Citroëny C3 WRC do mety etapu, co nie udało się sporej liczbie zawodników z innych ekip, jednak szanse zespołu na dobry wynik zostały praktycznie pogrzebane już tego dnia, wskutek trzech brzemiennych w skutkach przebić ogumienia.
Rajd zaczął się bardzo obiecująco. Kris Meeke czuł się pewnie na trasie i już po pierwszym prawdziwym oesie plasował się na trzeciej pozycji, ze stratą tylko 2,2 sek. do lidera. Na kolejnym odcinku Brytyjczyk pojechał jeszcze lepiej, zaliczył najlepszy czas i wyszedł na prowadzenie. Później chwilowo je stracił, ale przy ponownym pokonywaniu tej samej trasy (OS5) zrewanżował się i znowu został liderem, dając wyraźny znak, że ktokolwiek typuje faworytów w Portugalii, musi poważnie uwzględniać także jego. Kiedy Craig Breen przestał zadowalać się rolą w tle i z kolei sam wygrał szósty odcinek specjalny, wydawało się, że zespół ma swój wymarzony dzień. Niestety w tym samym momencie, gdy Irlandczyk triumfował, Meeke przebił oponę na trasie oesu. Jego pech nie niósłby może tak poważnych konsekwencji, gdyby nie fakt, że już na OS7 Kris ponownie złapał gumę.
Na domiar złego Craig, w chwili, gdy zajmował trzecie miejsce, a od prowadzenia w rajdzie dzieliły go tylko
4,4 sek., również zauważył nagły spadek ciśnienia w jednej z opon po najechaniu na jeden z licznych ostrych kamieni, odsłoniętych w nawierzchni trasy.
W ten sposób Meeke znalazł się w fatalnej sytuacji. Nie mając kolejnego koła zapasowego, zmuszony był przejechać długi odcinek dojazdowy, a następnie jeszcze dwa superoesy na trzech w pełni sprawnych kołach. Breen z kolei zmieniał koło na trasie odcinka, tracąc cenne sekundy. Oznaczało to, że na mecie piątkowego etapu obydwaj główni zawodnicy zespołu spadli w klasyfikacji na miejsca, odpowiednio, siódme i ósme, a ich straty względem lidera wzrosły do 1:18,7 oraz 2:27,3 sek.
Mads Østberg, który po raz pierwszy startował za kierownicą Citroëna C3 WRC na nawierzchni szutrowej,
od początku nie ukrywał, że będzie potrzebował czasu na wczucie się w prowadzenie auta. Norweski kierowca konsekwentnie wypełnił swoje założenia i po pierwszym etapie rajdu zajmował szóstą pozycję. Miejsca te oznaczały, że w etapach sobotnim i niedzielnym zawodnicy zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT musieli startować jako pierwsi, odkurzając trasy. Samochody, które pokonują trasy szutrowe nie przejechane jeszcze przez innych zawodników, natrafiają na warstwę sypkiego żwiru i piasku, która stawia opór i zmniejsza przyczepność, dlatego pozycja odkurzającego jest tak niekorzystna. W tej sytuacji Mads Østberg i Craig Breen nie byli w stanie awansować w tabeli i na mecie rajdu zajęli miejsca szóste i siódme. Kris Meeke nie ustrzegł się w sobotę pułapki na leśnej trasie i wypadł z drogi, uszkadzając samochód w stopniu uniemożliwiającym dalszy udział w rajdzie.

Top