Przekierowanie nastąpi za sekund

15-18 LISTOPADA 2018 R.

Australia-Rally_597x350

KENNARDS HIRE RAJD AUSTRALII

Załoga Mads Østberg/Torstein Eriksen zapewniła w Australii piąte miejsce na podium dla zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT w tegorocznych mistrzostwach. Citroëny C3 WRC po raz kolejny pokazały, że w drugiej połowie zakończonego właśnie sezonu ich możliwości zdecydowanie rosną.



Mads Østberg, który pierwsze rajdowe doświadczenia zbierał na pagórkowatych szutrowych drogach Skandynawii, nieraz udowadniał, że najbardziej odpowiadają mu szybkie i kręte trasy, pełne wzniesień, szczytów i spadków. Pomimo całej egzotyki Rajdu Australii Norweg odnalazł w nim wszystkie te cechy. Szybko wczuł się
w samochód – choć miał dłuższą przerwę i nie startował w poprzedniej rundzie mistrzostw – i zaliczając najlepszy czas na OS3 Sherwood (26,68 km, najdłuższa trasa pierwszego etapu), wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Także pozostałe piątkowe odcinki Østberg pokonał na tyle skutecznie, że do końca dnia utrzymał pozycję lidera. W pierwszym dniu rajdu zabłysnął także Craig Breen. Pierwszy przejazd oesu Sherwood Irlandczyk ukończył na drugim miejscu, tuż za kolegą z zespołu. W drugim przejeździe tego długiego, a więc mocno wpływającego na wyniki odcinka Breen finiszował przed Østbergiem i zaliczył pierwszy czas. Dzięki temu awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Także później Breen prezentował niezaprzeczalne możliwości Citroëna C3 WRC w specyficznym australijskim terenie – mimo że przeprowadzane w Europie testy nie są w stanie odtworzyć charakterystyki tych tras. Kończące piątkowy etap dwa superoesy na nawierzchni asfaltowej przypomniały
o kartingowej przeszłości Breena. Po tych krótkich próbach Breen zajmował w tabeli drugie miejsce – za Østbergiem. Niestety, drugiego dnia Rajd Australii zupełnie zmienił swoje oblicze dla irlandzkiego kierowcy. Najpierw jego jazdę spowolnił drobny defekt w postaci blokującego się pedału gazu, później błąd w prowadzeniu spowodował uszkodzenie zawieszenia tylnego lewego koła i spadek na 10. pozycję. Mads w drugim etapie z pełną determinacją bronił prowadzenia przed mocno atakującymi rywalami i pozostał liderem do trzeciej próby tego dnia, czyli do OS11. Dodatkowym utrudnieniem był dla niego przejazd superoesu (OS 17) w deszczu, podczas gdy jego bezpośredni rywale jechali po suchej nawierzchni. Pomimo to Østberg został nagrodzony za swój upór
i przed ostatnim etapem zachował pozycję dającą szansę walki o podium na mecie. W sobotę wieczorem Norweg był czwarty, ze stratą 20,3 s do zawodnika zajmującego trzecią pozycję. Z jednej strony sytuacja ta zachęcała do ataku, z drugiej – do ostrożności skłaniała prognoza pogody, która na ostatni dzień rajdu zapowiadała wyjątkowo trudne warunki. Pogoda rzeczywiście okazała się fatalna – do tego stopnia, że pogrzebała nadzieje dwóch z trzech pretendentów walczących na finiszu sezonu o tytuł Rajdowego Mistrza Świata. Jednak Østberg, doskonale czujący swojego Citroëna C3 WRC na wyjątkowo śliskiej i podstępnej nawierzchni, nie dał się zaskoczyć. Najpierw oddalił się na bezpieczny dystans czasowy od rywali próbujących atakować go z dalszych miejsc. Następnie na przedostatnim odcinku specjalnym awansował na trzecie miejsce. To jego drugi wynik na podium w sezonie 2018, po zajęciu drugiego miejsca w Rajdzie Finlandii. Dzięki świetnej postawie załogi Østberg/Eriksen zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT po raz piąty w tym roku uplasował się w pierwszej trójce na mecie – wcześniej osiągnął to w rajdach Szwecji (2. miejsce), Meksyku (3.), Finlandii (2.) i Hiszpanii (zwycięstwo). Craig Breen i Scott Martin dotarli do mety Rajdu Australii na siódmej pozycji.

25-28 PAŹDZIERNIKA 2018 R.

Rallye-Spain_597x350.299714

54 RAJD HISZPANII

HISTORYCZNE ZWYCIĘSTWO

Sébastien Loeb i Daniel Elena odnieśli w Hiszpanii swoje 79. zwycięstwo w WRC. Niezrównaną karierę rajdową wzbogacili o kolejny triumf w rajdzie, w którym zażarta rywalizacja toczyła się do ostatniego metra. Dzięki ich osiągnięciu Citroën Total Abu Dhabi WRT ma powody do satysfakcji: potwierdza się klasa zespołu jako całości – jako grupy ludzi, którzy nigdy nie tracą motywacji.



Do tej pory tylko raz zdarzyło się, że Sébastien Loeb wykonał akrobatyczne salto do tyłu na podium rajdu. Zrobił to po Tour de Corse w 2004 r., kiedy cieszył się z pierwszego zdobytego tytułu mistrza świata. Powtarzając identyczny skok na mecie Rajdu Hiszpanii 2018, Loeb, który przed rozpoczęciem rajdowej kariery uprawiał akrobatykę sportową, potwierdził historyczny wymiar tego zwycięstwa. Odniósł je w ostatnim z trzech zaplanowanych na ten sezon startów w WRC. Każdy z nich jest swoistym powrotem, gdyż swój ostatni pełny kalendarz startów w Rajdowych Mistrzostwach Świata Loeb zrealizował sześć lat temu, od tamtej pory rywalizował w innych dyscyplinach sportów motorowych. W Katalonii Loeb i Elena wygrywali do tej pory ośmiokrotnie – w jednej, nieprzerwanej serii w latach 2005-2012. Mieli więc za sobą ogromne doświadczenie na tych trasach, ale również bardzo długą przerwę – od ostatniego zwycięstwa w 2012 r. załoga ta nie stanęła na starcie Rajdu Hiszpanii ani razu. Jeżeli cokolwiek pozwalało liczyć na wysokie miejsce na mecie, to osiągnięcia z wcześniejszych startów w tym sezonie: trzy wygrane odcinki specjalne w Rajdzie Meksyku, w którym Loeb i Elena przez pewien czas byli liderami, oraz trzy kolejne na Korsyce. Tym razem Loeb, bezbłędnie prowadzony przez nieodłącznego Daniela Elenę, dziewięciokrotnego Rajdowego Mistrza Świata wśród pilotów, zrobił jeszcze więcej. W bardziej spektakularny sposób dowiódł swoich umiejętności przystosowania się do nowych warunków. Szybko nabierał pełnego wyczucia Citroëna C3 WRC – samochodu, którym nie startuje regularnie – i wspólnie z mechanikami stopniowo poprawiał jego ustawienia. Na mecie pierwszego etapu, rozgrywanego na trasach szutrowych, zajmował czwarte miejsce, ze stratą zaledwie 0,5 s do trzeciego miejsca i 3,4 s do drugiego. Pozycję tę zapewniły mu przede wszystkim czasy zaliczone na bardzo długim i ważnym dla wyników odcinku specjalnym La Fatarella – Vilalba (38,85 km). W jego pierwszym przejeździe Loeb był trzeci (+2,0 s straty do zwycięzcy), za drugim razem drugi (+2,9 s). Na tej samej trasie Craig Breen zanotował dobry piąty czas, tracąc do Loeba tylko 0,7 s. W klasyfikacji rajdu zajmował ósme miejsce – skutek obrócenia się na drodze i straty paru sekund. Dla Loeba najtrudniejsze w całym rajdzie mogło być sobotnie przedpołudnie. Start w drugim etapie oznaczał konieczność kolejnego całkowitego przestawienia się na nowe warunki: na asfaltowe trasy i zupełnie inną konfigurację samochodu. Od początku tego etapu trzeba było na nowo pracować nad drobnymi zmianami w ustawieniach, nabierając równocześnie wyczucia i rytmu. W dodatku padał intensywny deszcz, więc trasy oesów były w sobotę mokre: w takich warunkach Loeb nie jeździł wyczynowo od pięciu lat. W tej arcytrudnej sytuacji alzacki mistrz zaskoczył wszystkich raz jeszcze: po poświęceniu pierwszej pętli na adaptację i obserwację warunków wygrał OS 12 (21,26 km), pokonując rywali toczących właśnie zaciętą walkę o tytuł mistrzowski w sezonie 2018. W ten sposób w klasyfikacji generalnej Loeb awansował na trzecie miejsce. Od drugiego zawodnika dzieliło go 3,3 s, a od pozycji lidera – 8 s. Craig Breen popełnił w sobotę dwa kolejne błędy, które zakończyły się obracaniem się na drodze, i spadł z miejsca ósmego na dziewiąte. Po sobotnim etapie różnice w tabeli były tak małe, że o miejscach na podium zadecydować miał ostatni etap rajdu w niedzielę. Tym razem z pomocą swoim załogom przyszedł cały zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT: gdy trzeba było podjąć ryzyko i dokonać wyboru ogumienia – czynnika kluczowego dla tempa jazdy – zespół bezbłędnie przewidział, że przestanie padać i katalońskie asfalty szybko wyschną. Sébastien Loeb jako jedyny kierowca z całej stawki założył na pierwszą pętlę cztery opony slick o twardej mieszance. Zaowocowało to wygraną na pierwszych dwóch odcinkach specjalnych. Zjeżdżając na serwis pomiędzy pierwszą a drugą pętlą niedzielnego etapu, Loeb był liderem rajdu z przewagą 7,1 s nad drugim zawodnikiem. W tej sytuacji nie przeszkodził mu już nawet drobny błąd (zatrzymanie się i zgaszenie silnika na małym rondzie na trasie OS17). Dziewięciokrotny mistrz świata utrzymał prowadzenie do samej mety. Wygrał rajd z przewagą 2,9 s i odniósł 79. zwycięstwo w swojej karierze
w WRC, w pięć lat po poprzednim triumfie w edycji 2013 Rajdu Argentyny. Dla zespołu wielkie osiągnięcie Loeba jest pierwszą wygraną w tym sezonie, a 99. w kronikach startów marki Citroën w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Craig Breen ukończył rajd na pozycji dziewiątej. Khalid Al Qassimi zaprezentował swoje umiejętności w etapie szutrowym. Do asfaltów, na których nie czuje się tak pewnie, podszedł defensywnie i ostatecznie w swoim ostatnim występie w tym sezonie finiszował na miejscu 21.

4-7 PAŹDZIERNIKA 2018 R.

Wales-Rally_597x350

44 RAJD WALII

Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT wraca z Rajdu Wielkiej Brytanii z poczuciem satysfakcji z dokonanych postępów. Craig Breen długo walczył o miejsce na podium, a Citroën C3 WRC po raz kolejny okazał się zdecydowanie konkurencyjnym samochodem. Kierowcy zespołu sprawdzili się w trudnym terenie, w którym trzeba stale dopasowywać tempo jazdy do zmiennego poziomu przyczepności.



Rajd Wielkiej Brytanii jest pod wieloma względami nietypowy. W odróżnieniu od innych rajdów szutrowych, na walijskich trasach łatwiej jest jechać jako jedna z pierwszych załóg. Ziemia, zazwyczaj namoknięta, po przejeździe kilku aut zmienia się w błotnistą maź. Pozycje startowe Madsa Østberga i Craiga Breena w piątkowym etapie były więc mocno niekorzystne: ruszali na trasę jako załogi dziesiąta i jedenasta, ostatnie w kategorii WRC. Breen, doskonale wykorzystujący trakcję swojego C3 WRC i zaufanie, jakie wzbudza w nim ten samochód, popisał się dużym osiągnięciem i zmniejszył do minimum straty wynikające z dalekiej pozycji startowej, przez cały piątek utrzymując kontakt z czołówką. Na mecie etapu Irlandczyk zajmował szóste miejsce, a od czwartej pozycji dzieliło go niecałe 13 s. Mads Østberg, zachowujący w trudnych warunkach podejście bardziej defensywne, ukończył etap na ósmej pozycji. W sobotę Craig Breen potwierdził swoją świetną formę – zbliżył się na niecałe 2 s do trzeciego miejsca. Dwa popołudniowe odcinki specjalne (OS 15 i 18) ukończył z drugim czasem. Powodów do satysfakcji dla zespołu dostarczył także Mads Østberg, który w ciągu drugiego dnia rajdu awansował na piątą pozycję. Norweg po drodze wygrał jeden oes, a na trzech innych z rzędu (OS 12, 13 i 14) zaliczył drugi czas. Widać było wyraźnie, że zawodnicy Citroën Total Abu Dhabi WRT są zdecydowani odgrywać w drugiej fazie rajdu czołowe role. W niedzielę wczesnym rankiem obydwaj przystąpili do finałowego ataku na wciąż niewiarygodnie śliskich drogach. Drobny błąd, popełniony w chwilach najbardziej zaciętej walki, oddalił Breena od miejsca na podium, niemniej irlandzki kierowca ukończył rajd i zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Mads Østberg, który też obrócił się na trasie, musiał ostatecznie zadowolić się ósmą pozycją.

30 WRZEŚNIA 2018 R.

Sebastien-Ogier_DSK_747x400

SÉBASTIEN OGIER POWRACA DO CITROËNA!

Potwierdzając determinację do walki o zwycięstwa w nadchodzących latach, zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT z przyjemnością informuje o powrocie pięciokrotnych mistrzów świata. Sébastien Ogier i Julien Ingrassia wracają do ekipy w 2019 roku.

Dziesięć lat temu, Rajd Walii 2008. Sébastien Ogier i Julien Ingrassia, wówczas nowokoronowani mistrzowie świata juniorów (JWRC), zaliczają niesamowity debiut, wygrywając pierwszy odcinek specjalny - ich pierwszy w karierze, i prowadzą w rajdzie aż do OS5. Biorąc pod uwagę zbliżającą się tegoroczną edycję brytyjskiej rundy, nie mogło być lepszego czasu na ogłoszenie powrotu pięciokrotnych mistrzów świata do Citroën Total Abu Dhabi WRT, zespołu, w którym wszystko się zaczęło!
To właśnie w barwach z charakterystycznymi szewronami dwaj Francuzi zdobyli swój pierwszy tytuł w juniorskim czempionacie, za kierownicą C2 Super 1600, jak również pierwsze oesowe zwycięstwo w WRC. Również za kierownicą Citroëna zdobyli swoje pierwsze podium w WRC (drugie miejsce w Rajdzie Akropolu 2009 w C4 WRC). Po zaprezentowaniu niekwestiowanego talentu w Citroën Junior Team, szybko zostali promowani do zdobywania punktów dla głównego, fabrycznego zespołu Citroëna (Rajd Finlandii 2010), mając duży wpływ na zdobycie tytułów w klasyfikacji producentów w latach 2010 i 2011. Zatrudniając od roku 2019 załogę walczącą o szósty z rzędu tytuł mistrzów świata, zespół kierowany przez Pierre Budar'a potwierdza wielkie ambocje związane z Citroënem C3 WRC, który zdążył już odnieść dwa zwycęstwa i sześciokrotnie meldował się na podium. Sébastien, skoncentrowny na zdobyciu tytułów mistrzowskich z trzema różnymi markami, pzrekonany jest o potencjale samochodu i motywacji całego zespołu. Tuż przed rozpoczęciem Paris motor Show 2018 (4-14 października), gdzie prezentowany będzie C3 WRC, informcja o ponownej współpracy francuskiej ekipy i zespołu ekscytuje wszystkich kibiców, którzy z niecierpliwością czekają już na Rajd Monte Carlo 2019 (22-27 Stycznia)!


13-16 WRZEŚNIA 2018 R.

Turkey_597x350

7 RAJD TURCJI

LEKCJA NA PRZYSZŁOŚĆ

Po raz kolejny Citroëny C3 WRC okazały się w pełni konkurencyjne pod względem czasów zaliczanych na odcinkach specjalnych. Niestety, podobnie jak wiele aut rywali, zostały pokonane przez ogromne trudności terenowe na trasie, wyjątkowo ciężkiej i wyniszczającej dla pojazdów.



Uczestnicy Rajdowych Mistrzostw Świata mają za sobą pierwszy Rajd Turcji z bazą w Marmaris, a Craig Breen po raz pierwszy w karierze cieszył się pozycją lidera w początkowej fazie rajdu. W piątkowym etapie irlandzki kierowca zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT radził sobie doskonale i okazał się najszybszy na długim, 28-kilometrowym oesie otwierającym rajd. Craig podszedł do swego zadania ze spokojem i pewnością siebie, pilnował właściwych proporcji pomiędzy sportową agresją i bezpieczeństwem, dzięki czemu pierwszy dzień rywalizacji zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Od lidera dzieliło go tylko 6,3 sek., a co więcej, trzecie miejsce w tabeli zajmował jego zespołowy kolega Mads Østberg, również bardzo skuteczny
i tracący jedynie 8,2 sek. Dowodem na dobry start Norwega w piątkowym etapie był m.in. drugi czas na trudnej trasie OS3 ze stratą zaledwie 2,1 sek. na dystansie 22 km. Szczęścia zaczęło brakować w piątek po południu. Dwaj zawodnicy fabrycznego składu Citroëna z respektem podchodzili do tej niezwykle trudnej trasy, lecz pomimo tego niemal jednocześnie przebili opony. Breen
w wyniku defektu aż dwóch kół spadł na ósme miejsce. Østberg przez chwilę utrzymywał piątą pozycję, ale tylko do czasu, gdy przejazd wyjątkowo wyboistym fragmentem trasy spowodował zerwanie jednego z drążków zawieszenia jego C3 WRC. Na domiar złego w tym samym czasie awaria turbosprężarki zatrzymała na trasie także Khalida Al Qassimiego. Odcinki sobotniego etapu okazały się jeszcze bardziej wyniszczające dla niemal wszystkich uczestniczących
w rajdzie samochodów WRC. Auta nowej generacji jeszcze nigdy nie były wystawione na tak ciężką próbę. Niestety, zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT nie stanowił, wyjątku. Trudno, by było inaczej, skoro drogi, na których wytyczono trasę rajdu, nie wytrzymywały ogromnej mocy i trakcji tych samochodów. Wraz z kolejnymi przejazdami koła aut ryły ziemię, wydobywając na powierzchnię ostre, kanciaste głazy. Przez to Mads Østberg zatrzymał się na trasie z niesprawną turbosprężarką. Craig Breen, który w międzyczasie awansował na szóste miejsce pomimo niekorzystnej, drugiej pozycji startowej, musiał wycofać się z rajdu po tym, jak w jego samochodzie wybuchł pożar. Jedyną pozytywną nutą w dalszej części rajdu były świetne wyniki Madsa Østberga zaliczone w niedzielę: Norweg na dwóch oesach z rzędu zaliczył drugi czas. Z kolei Khalid Al Qassimi dodał na mecie kilka punktów do dorobku zespołu w klasyfikacji producentów.


13-16 WRZEŚNIA 2018 R.

Turkish-Racing_DSK_747x400

CITROËNY C3 WRC PO RAZ PIERWSZY W TURCJI

W dziesiątej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata FIA Citroëny C3 WRC po raz pierwszy wystartują na oesach Rajdu Turcji. To będzie jednak debiut jedynie dla aktualnej rajdówki marki, bowiem Citroën odnosił już w Turcji wiele sukcesów – to właśnie w tym rajdzie Citroën Xsara WRC odniósł pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata na nawierzchni szutrowej. Stawka WRC wystartuje w Turcji po raz siódmy. Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT wystawi w tym rajdzie trzy załogi: Craig Breen/ Scott Martin, Mads Østberg/ Torstein Eriksen oraz Khalid Al Qassimi/ Chris Patterson.



NOWA NADMORSKA BAZA W MARMARIS

Wybuchy wulkanu Eyjafjöll na Islandii wiosną 2010 r., które doprowadziły do zamknięcia ruchu lotniczego nad prawie całą Europą, miały także nieoczekiwane konsekwencje dla świata WRC. Cała rajdowa karawana, ludzie i sprzęt utknęli w Turcji i przez dłuższy czas nie mogli wrócić do swoich krajów. W efekcie FIA na długo wykreśliła Rajd Turcji z kalendarza WRC; jego nadchodząca edycja będzie pierwszą od ośmiu lat. Baza rajdu znajdować się będzie w nowym miejscu: w tej roli występowały dawniej Kemer (2003, 2004, 2005, 2006 i 2008) oraz Stambuł (2010), a w roku 2018 pełnić ją będzie nadmorski kurort Marmaris. Nie zmieni się natomiast charakter rajdu i jego specyfika. Zawodnicy opisują ten rajd jako coś pomiędzy Sardynią a legendarnym, piekielnie trudnym i wyniszczającym Rajdem Akropolu.
Trasy przygotowane na tegoroczną edycję są nowe dla wszystkich zawodników. Są to drogi o kamienistej, szutrowej nawierzchni, gdzie opony będą narażone na uszkodzenia, a zawodnicy startujący jako pierwsi będą odkurzać trasę. Duże nierówności i wyboje przetestują wytrzymałość mechaniczną aut, które dodatkowo będą mierzyć się też z bardzo wysokimi temperaturami. W sytuacji, gdy całość trasy będzie nowością dla wszystkich, szczególnego znaczenia nabiera skuteczność przejazdów zapoznawczych, podczas których załogi sporządzają notatki. Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT liczy na swoje ogromne doświadczenie, które powinno się przełożyć na dobre wykorzystanie zapoznania, zdolność sprawnej adaptacji do nowych warunków oraz na zmysł improwizacji zastępującej znajomość tras. Nie zapominajmy, że Rajd Turcji odbył się w formacie Rajdowych Mistrzostw Świata sześć razy, z czego czterokrotnie triumfowały w nim właśnie Citroëny.

DANIE GŁÓWNE JUŻ NA PRZYSTAWKĘ

Zespół dołożył starań o to, by poprzedzić start w Turcji porządnymi przygotowaniami. Trzydniowe testy odbyły się na drogach departamentu Aude w Oksytanii. Spośród poligonów testowych Citroëna ten należy do najbardziej obciążających komponenty mechaniczne aut. W pierwszym dniu rajdu Mads Østberg i Craig Breen zamierzają wyciągnąć jak największe korzyści ze swoich dalekich pozycji startowych, dogodnych na takich trasach. Na liście startowej do piątkowego etapu plasują się na ósmej i dziewiątej pozycji. Ambicją zarówno Irlandczyka, jak i Norwega niezmiennie pozostaje walka o czwarte w tym sezonie miejsce na podium. Z kolei Khalid Al Qassimi, dla którego będzie to dopiero trzeci rajd w tym sezonie, chce po prostu być coraz szybszy i skuteczniejszy za kierownicą C3 WRC. Po otwierającym zawody superoesie, zaplanowanym na czwartkowy wieczór, etap piątkowy rozpocznie się odcinkiem specjalnym Çetibeli. Próba ta wzbudza respekt: jej dystans aż 38 km czyni z niej najdłuższy odcinek całego rajdu. Będzie to zatem skok na głęboką wodę, który może mocno wpłynąć na dalszą klasyfikację i przynieść już na początku rajdowego weekendu spore zaskoczenia…

16-19 SIERPNIA 2018 R.

Germany_597x350

16 RAJD NIEMIEC

NADAL KONKURENCYJNI

Pomimo braku sczęścia podczas weekendu w Niemczech, Citroën Total Abu Dhabi WRT kolejny raz pokazał atuty swojego C3 WRC, odnosząc oesowe zwycięstwo i ustanawiając szereg mocnych czasów.



RELACJA Z RAJDU

Po zdobyciu drugiego miejsca w Niemczech w 2017 roku, Citroën C3 WRC kolejny raz pokazał doskonałe tempo, co niestety nie miało przełożenia na końcowy wynik zespołu. Należy podkreślić, że Craig Breen w piątek poszkodowany był odegłą (10) pozycją startową.Naniesione na asfalt przez resztę stawki błoto i szuter utrudniały skuteczną walkę. Był także jednym z niwielu kierowców WRC, którzy natrafili na ulewę podczas 3 oesu, co kosztowało go przeszło 15 sekund. Pech spowodował, że na koniec dnia Craig plasował się na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej. Mads Østberg, który na asfalcie czuje się nieco mniej komfortowo, zakończył otwierający etap na jedenastym miejscu, zbierając doświadczenie za kierownicą C3 WRC na twardej nawierzchni. Na OS3 zaliczył obrót, natomiast popołudniu zmagał się z niewielkim problemem z silnikiem. Pomimo wszystkich problemów, Craig Breen postanowił nie składać broni. Zaliczył udaną sobotę - najtrudniejszy dzień całego weekendu, z dwoma przejazdami przez teren byłej bazy wojskowej Baumholder z betonowymi, wyjątkowo nierównymi drogami. Poprawa tempa przełożyła się na odniesienie oesowego zwycięstwa (OS11) i wiele znakomitych czasów. Craig zdołał przesunąć się na szóstą pozycję i wywierał presję na kierowcę plasującego się oczko wyżej. Zakończyło się to niestety błędem na ostatnim sobotnim odcinku specjalnym. Spadł w klasyfikacji generalnej rajdu na dziesiąte miejsce, tuż za pnącego się w górę tabeli Madsa Østberga. Potwierdzeniem progresu Norwega było wykręcenie trzeciego czasu na OS11, ex aequo z ostatecznym zwycięzcą rajdu.  Niedzielny etap okazał się jednak fatalny dla kierowcy Citroëna. Mads wypadł z drogi na pierwszym odcinku dnia. W tym samym czasie Craig szybko odzyskał dobre wyczucie z Soboty, zajmując ostatecznie siódmą pozycję w klasyfikacji generalnej rajdu. Pokazał wyśmienite tempo na Power Stage'u, zajmując czwartą lokatę, jedynie 4,2 sekundy za pięciokrotnym mistrzem świata, włączając się w walkę o bonusowe punkty z kierowcami rywalizującymi o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej kierowców. 

 

26-29 LIPCA 2018 R.

Finland_597x350

75. RAJD FINLANDII

SOLIDNA PRACA PRZYNOSI WYNIKI

Mimo, że zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT jest już skoncentrowany na przyszłym sezonie, osiągnął w Finlandii doskonały rezulat. Będący w wyjątkowej formie Mads Østberg wywalczył drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Trzecie podium w sezonie, po drugim miejscu w Szwecji i trzecim w Meksyku, potwierdza doskonałe osiągi i możliwości C3 WRC.



RELACJA Z RAJDU

Citroën pokazał już klasę i wyjątkowe umiejętności swoich kierowców, czterokrotnie wygrywając rywalizację na ultraszybkich fińskich odcinkach specjalnych (2008, 2011, 2012 i 2016 r.). W Rajdzie Finlandii szanse mają wyłącznie zespoły dysponujące precyzyjnymi samochodami i pewnymi siebie kierowcami. Tegoroczna edycja nie była wyjątkiem. Po odcinku testowym Mads Østberg udowodnił, że dysponuje najlepszym samochodem w historii swoich trzynastu startów w tym rajdzie. Znalazł się w ścisłej czołówce, tuż za nim uplasował się Craig Breen. Od początku było wiadomo, że duet kierowców Citroëna będzie siłą, z którą pozostali będą musieli się liczyć. Norweg po drugim odcinku specjalnym był drugi, a po czwartym – pierwszym wygranym przez niego w tym rajdzie – awansował na pozycję lidera. Po południu był najszybszy na kolejnych dwóch OS-ach i przez cztery odcinki prowadził w klasyfikacji generalnej. Pierwszy etap zakończył na drugim miejscu, zaledwie 5,8 s za Tänakiem, późniejszym zwycięzcą. Craig Breen miał pecha i na drugim odcinku specjalnym złapał gumę, która kosztowała go stratę 47,8 s i wykluczyła kierowcę z grona pretendentów do zwycięstwa. Nie był już w stanie odrobić strat. W dodatku przez dwa kolejne dni startował z trzeciej pozycji, a w tym rajdzie przyczepność zwiększała się wraz z liczbą przejazdów. Gdy warunki tylko się poprawiły, Irlandczyk starał się wykorzystać każdą okazję, by zaprezentować swoje możliwości. Wygrał ósmy OS i uzyskał doskonały czas w Power Stage (+1,7 s na dystansie 11,12 km), kończąc rywalizację na ósmej pozycji. Khalid Al Qassimi w swoim drugim po Rajdzie Argentyny występie w serii WRC robił wyraźne postępy, jednak w sobotni poranek na dwunastym odcinku specjalnym popełnił błąd i w niedzielę musiał kończyć rywalizację według zasad Rajdu 2. Mads Østberg w sobotę kontynuował doskonałą jazdę i skutecznie odpierał ataki Jari-Mattiego Latvali, trzykrotnego zwycięzcy Rajdu Finlandii. Przed finalnym, niedzielnym etapem miał nad nim 5,4 s przewagi mimo zwiększonej masy, która wynikała z zabrania na pokład dodatkowego koła zapasowego. Gdy w niedzielny poranek rywalizacja została wznowiona, 30-letni Norweg w jasny sposób pokazał konkurentom jakie ma ambicje, wygrywając kolejny, czwarty już odcinek! Do samego finiszu umiejętnie bronił się przed Latvalą i zakończył weekend jako wicemistrz. To jego najlepszy rezultat w tym legendarnym rajdzie – dotąd dwukrotnie zajmował trzecie miejsce na podium (2013 i 2015 r.).  

26-29 LIPCA 2018 R.

Finland-Racing_DSK_747x400

45 RAJD FINLANDII

KIERUNEK: ŚWIĄTYNIA PRĘDKOŚCI!

W ósmej rundzie sezonu zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT staje do rywalizacji w jednym z najsłynniejszych i najbardziej wymagających rajdów w kalendarzu WRC. W kokpicie C3 WRC po kolejnej fazie modyfikacji technicznych zasiądą trzy pary zawodników, reprezentujących francuski team: Craig Breen – Scott Martin, Mads Østberg – Torstein Eriksen oraz Khalid Al Qassimi – Chris Patterson.



KOLEJNA FAZA UDOSKONALEŃ C3 WRC

Zespolić się w pełni z maszyną – to podstawowy cel, który stawiają sobie zawodnicy przed Rajdem Finlandii. To niezbędne, by coś ugrać w jednej z najszybszych rund w sezonie, której trasy wiodą przez gęste fińskie lasy. Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT udowodnił, że potrafi doskonale przygotować samochód do tych trudnych warunków. Czterokrotnie (2008, 2011, 2012 i 2016) zwyciężał w Krainie Tysiąca Jezior. Tutaj precyzja ma jeszcze większe znaczenie niż przyczepność, dlatego zmieniono geometrię przedniej osi. Modyfikacja została gruntownie przetestowana przez Craiga Breena w niedawnym Rajdzie Estonii, przygotowującym zespół do startu w Finlandii. Dzięki temu Czerwoni dysponują dopracowanym i optymalnie zbalansowanym samochodem. Za kierownicą C3 WRC ponownie zasiądą Craig Breen i Mads Østberg, to zresztą ich ulubiona runda w sezonie. Irlandczyk i Norweg w fińskich lasach będą chcieli do maksimum wykorzystać doświadczenie, zdobyte w odpowiednio ośmiu i dwunastu startach w tym rajdzie. Największym osiągnięciem obu z nich było trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do rywalizacji wraca również Khalid Al Qassimi, który zadebiutował w Argentynie. Jego rola w tym dobrze mu znanym i wymagającym rajdzie będzie jednak inna. Kierowca z Emiratów Arabskich ma jeden cel: skoncentrować się na precyzyjnej jeździe i dojechać do mety.

NOWE ODCINKI

Biorąc pod uwagę prędkości osiągane podczas przejazdów, absolutną podstawą jest perfekcyjna znajomość trasy. Dobre przygotowanie pozwoli zawodnikom precyzyjnie pokonać niezliczone duże i małe wzniesienia, z których od lat słynie Rajd Finlandii. Ponad 20% tras zostało w tym roku wytyczonych na nowo: shakedown w Vesali, piątkowe odcinki Ässämäki (4/9) i Äänekoski (5/10) czy niedzielny Laukaa (20/22). Inne zostały częściowo zmodyfikowane w poszczególnych sekcjach. Zwłaszcza podczas pierwszych przejazdów sportowcy będą musieli znaleźć złoty środek, łącząc wiedzę zdobytą podczas rekonesansu z jazdą na 100% możliwości samochodu. Rajd Finlandii jest znany z minimalnych różnic w czasach pomiędzy startującymi. Szykuje się pasjonująca rywalizacja. To obowiązkowa pozycja w kalendarzu letnich rajdów!


07-10 CZERWCA 2018

Rallye-Italie-Sardaigne_597x350

15 RAJD SARDYNII

HONOROWY WYNIK ZESPOŁU

Sytuacja na trasie Rajdu Sardynii WRC sprawiła, że załogi zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT niedługo po starcie musiały poprzestać na obronie zajmowanych pozycji. W tej roli zawodnicy Citroëna zaprezentowali pewną, regularną jazdę przez pozostałe dni weekendu, zakończoną zajęciem piątego i szóstego miejsca na mecie.



MIGAWKI Z TRASY

W rajdach WRC rozgrywanych na trasach szutrowych bardzo ważne jest zajęcie wysokich pozycji w pierwszym etapie. W przeciwnym razie zasada odwróconej kolejności startowej powoduje, że w dwóch kolejnych dniach rywalizacji zawodnik wyrusza na trasy jako jeden z pierwszych. Wtedy odkurzanie szutru z warstwy sypkiego pyłu zalegającego na jego powierzchni wydłuża czas przejazdu i jednocześnie ułatwia zadanie jadącym później rywalom.W zakończonym w niedzielę Rajdzie Sardynii zupełnie nieoczekiwanym czynnikiem, który pomieszał karty w grze, był piątkowy intensywny deszcz. Opady w sezonie letnim na tej śródziemnomorskiej wyspie to ewenement.
Dla zespołu Citroën Total Abu Dbabi WRT oznaczały one poważne komplikacje już na starcie. W pierwszym etapie rajdu Craig Breen miał wyznaczoną ósmą pozycję startową, a Mads Østberg dziesiątą. O ile w normalnych warunkach, na suchej nawierzchni byłoby to okazją do ataku na miejsca w czołówce, na drogach mokrych i błotnistych start z dalekich pozycji jest bardzo niekorzystny. Kierowcy z końca stawki brną w błocie rozrzuconym przez pierwsze auta i niemal zawsze zaliczają gorsze czasy. Zespół nie dał jednak za wygraną, a Østberg zabłysnął nawet dwoma świetnymi wynikami – był drugi na OS2 i OS9, dowodząc dużych postępów w opanowaniu wciąż nowego dla siebie samochodu, Citroëna C3 WRC.

 

17-20 MAJA 2018

Rallye-Portugal_597x350

52 RAJD PORTUGALII

PORTUGALIA: PIERWSZY ETAP BRZEMIENNY W SKUTKI

Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT dobrze rozpoczął Rajd Portugalii i szybko pokazał, że zalicza się do grona pretendentów do końcowego zwycięstwa. W rozegranym w piątek pierwszym etapie rajdu załogi jadące Citroënami C3 WRC zaliczyły najlepsze czasy na trzech z sześciu odcinków specjalnych. Niestety, zawodnicy zespołu równie szybko padli ofiarą przebicia opon na trasie. Aż trzy zdarzenia tego typu w pierwszym dniu rajdu przekreśliły ich realne szanse na zajęcie miejsc na podium. Konsekwencją, równie poważną jak same straty czasowe był fakt, że kolejność na mecie etapu stawiała kierowców Citroëna w wyjątkowo niekorzystnej roli odkurzających trasy przez pozostałe dni weekendu.



MIGAWKI Z TRASY

Inżynierowie zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT, którzy przygotowują samochody do rajdów, znają na pamięć wszystkie trasy cyklu Rajdowych Mistrzostw Świata, ich specyfikę i czyhające na każdym rajdzie pułapki. Nie przez przypadek od początku ostrzegali, że kluczem do wyników w Rajdzie Portugalii może się okazać piątkowy etap. Jego odcinki specjalne biegną po szutrowych drogach, które niszczą się z każdym kolejnym przejazdem rajdowego samochodu. Podczas pętli popołudniowej nawierzchnia bywa mocno zniszczona i grozi przebiciami opon. Specjaliści mieli rację. Co prawda kierowcy zespołu doprowadzili swoje trzy Citroëny C3 WRC do mety etapu, co nie udało się sporej liczbie zawodników z innych ekip, jednak szanse zespołu na dobry wynik zostały praktycznie pogrzebane już tego dnia, wskutek trzech brzemiennych w skutkach przebić ogumienia.
Rajd zaczął się bardzo obiecująco. Kris Meeke czuł się pewnie na trasie i już po pierwszym prawdziwym oesie plasował się na trzeciej pozycji, ze stratą tylko 2,2 sek. do lidera. Na kolejnym odcinku Brytyjczyk pojechał jeszcze lepiej, zaliczył najlepszy czas i wyszedł na prowadzenie. Później chwilowo je stracił, ale przy ponownym pokonywaniu tej samej trasy (OS5) zrewanżował się i znowu został liderem, dając wyraźny znak, że ktokolwiek typuje faworytów w Portugalii, musi poważnie uwzględniać także jego. Kiedy Craig Breen przestał zadowalać się rolą w tle i z kolei sam wygrał szósty odcinek specjalny, wydawało się, że zespół ma swój wymarzony dzień. Niestety w tym samym momencie, gdy Irlandczyk triumfował, Meeke przebił oponę na trasie oesu. Jego pech nie niósłby może tak poważnych konsekwencji, gdyby nie fakt, że już na OS7 Kris ponownie złapał gumę.
Na domiar złego Craig, w chwili, gdy zajmował trzecie miejsce, a od prowadzenia w rajdzie dzieliły go tylko
4,4 sek., również zauważył nagły spadek ciśnienia w jednej z opon po najechaniu na jeden z licznych ostrych kamieni, odsłoniętych w nawierzchni trasy.
W ten sposób Meeke znalazł się w fatalnej sytuacji. Nie mając kolejnego koła zapasowego, zmuszony był przejechać długi odcinek dojazdowy, a następnie jeszcze dwa superoesy na trzech w pełni sprawnych kołach. Breen z kolei zmieniał koło na trasie odcinka, tracąc cenne sekundy. Oznaczało to, że na mecie piątkowego etapu obydwaj główni zawodnicy zespołu spadli w klasyfikacji na miejsca, odpowiednio, siódme i ósme, a ich straty względem lidera wzrosły do 1:18,7 oraz 2:27,3 sek.
Mads Østberg, który po raz pierwszy startował za kierownicą Citroëna C3 WRC na nawierzchni szutrowej,
od początku nie ukrywał, że będzie potrzebował czasu na wczucie się w prowadzenie auta. Norweski kierowca konsekwentnie wypełnił swoje założenia i po pierwszym etapie rajdu zajmował szóstą pozycję. Miejsca te oznaczały, że w etapach sobotnim i niedzielnym zawodnicy zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT musieli startować jako pierwsi, odkurzając trasy. Samochody, które pokonują trasy szutrowe nie przejechane jeszcze przez innych zawodników, natrafiają na warstwę sypkiego żwiru i piasku, która stawia opór i zmniejsza przyczepność, dlatego pozycja odkurzającego jest tak niekorzystna. W tej sytuacji Mads Østberg i Craig Breen nie byli w stanie awansować w tabeli i na mecie rajdu zajęli miejsca szóste i siódme. Kris Meeke nie ustrzegł się w sobotę pułapki na leśnej trasie i wypadł z drogi, uszkadzając samochód w stopniu uniemożliwiającym dalszy udział w rajdzie.

 

26-29 KWIETNIA 2018

Rallye-Argentine_597x350

38 RAJD ARGENTYNY

OBIECUJĄCA EWOLUCJA CITROËNA C3 WRC

W Rajdzie Argentyny zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT wyraźnie nie miał szczęścia. Kris Meeke walczył o miejsce na podium, ale niefortunnie przebita opona sprawiła, że wysiłki zespołu nie przełożyły się na końcowy wynik. Powodem do satysfakcji może być fakt, że Citroëny C3 WRC po raz kolejny były zdolne do rywalizacji na czołowych pozycjach. Również homologowane ostatnio modyfikacje tylnego zawieszenia tego auta okazały się przydatne i skuteczne.



MIGAWKI Z TRASY

Nie ulega wątpliwości, że Rajd Argentyny jest jednym z ulubionych i szczęśliwych rajdów dla Krisa Meeke’a. W swoim pierwszym występie w tej imprezie w 2014 r. Brytyjczyk zajął trzecie miejsce. Rok później stanął tu na najwyższym stopniu podium – po raz pierwszy w swojej karierze. Czując się pewnie za kierownicą samochodu i uzbrojony w najnowsze poprawki w konstrukcji tylnego zawieszenia, Meeke nie zwlekał z pokazaniem, że na argentyńskich szutrach jest szybki. W chwili zjazdu na serwis w połowie pierwszego etapu plasował się na trzecim miejscu, mając za sobą dwa odcinki specjalne ukończone z drugim czasem. Po południu jeszcze zwiększył tempo, awansował na drugą pozycję i na mecie piątkowego etapu od lidera rajdu dzieliła go różnica zaledwie 22,7 sek.
Craig Breen, wracający do podstawowego składu zespołu po dwóch rajdach pauzy, zajmował w tej fazie zawodów szóste miejsce, ze stratą tylko 4,8 sek. do zawodnika z piątej pozycji. Ten wynik jednak nie odzwierciedlał w pełni tempa młodego Irlandczyka, który na dwóch odcinkach specjalnych zaliczył trzeci czas, ale otrzymał od sędziów 10 sek. kary za spóźnienie na start. Jego słaba znajomość tras rajdu miała niestety dalsze konsekwencje: drugiego dnia, podczas pierwszego przejazdu najdłuższego odcinka rajdu, Cuchilla Nevada – Rio Pintos Breen, którego doświadczenie z Argentyny ograniczało się do zakończonego przedwcześnie występu w 2017 r., popełnił błąd. Irlandczyk, który w pierwszej fazie oesu notował międzyczasy identyczne, jak zwycięzca tego oesu, w gęstej mgle nieprawidłowo najechał na garb w szczycie zakrętu – jego samochód oderwał się od drogi i wylądował poza nią, co skończyło się dachowaniem. Breen dojechał do serwisu, ale przegląd auta wykazał uszkodzenie klatki bezpieczeństwa, co wykluczało powrót na trasę w trzecim etapie rajdu.
Wobec wycofania się Breena, Kris Meeke miał świadomość, jak ważne dla zespołu będzie zajęcie miejsca na podium. W tej sytuacji wolał ograniczyć ryzyko i zamiast za wszelką cenę bronić się przed atakami Thierry’ego Neuville, wolał oddać drugie miejsce i z uwagą pilnować trzeciego, na którym miał 16,2 sek. przewagi nad najbliższym z rywali. Pech spotkał go na drugim przejeździe tego samego oesu, na którym wcześniej wypadł Breen. Meeke przebił oponę i stracił na tej próbie prawie 2,5 minuty. Dla załogi C3 WRC ozdobionego brytyjską flagą był to koniec marzeń o finiszu na podium – trzecim takim wyniku zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT w tym sezonie.
W niedzielę zespół jeszcze raz pokazał całą siłę swego charakteru. Pomimo frustrujących wydarzeń z soboty, wszyscy zmobilizowali się do maksimum, by doprowadzić rajd do końca i natychmiast rozpocząć przygotowania do następnej rundy. Khalid Al Qassimi, dla którego Rajd Argentyny był pierwszym występem w WRC w tym sezonie i pierwszym po długiej przerwie w startach, dotarł do mety na miejscu czternastym, zapewniając tym samym skromny wkład do punktacji w tabeli producentów.

 

05-08 KWIETNIA 2018

Rallye-France-Corse_597x350

61 RAJD KORSYKI

C3 WRC – KONKURENCYJNE, CHOĆ PECHOWE

Choć osiągi obydwu załóg Citroën Total Abu Dhabi WRT podczas tegorocznego Tour de Corse były zgodne z oczekiwaniami zespołu, końcowe wyniki rajdu nie były satysfakcjonujące. Bardzo wysokie tempo na trasach zaliczanych do najtrudniejszych w całym sezonie WRC nie przełożyło się na sukces na mecie rajdu.

MIGAWKI Z TRASY

Sébastien Loeb, wybitny specjalista od tras asfaltowych, ma na swoim koncie niezwykłe osiągnięcia w Rajdzie Korsyki. W 2005 r. dokonał rzeczy wyjątkowej: wygrał wszystkie odcinki specjalne, od startu do mety. To, co zrobił w ostatni weekend, jest równie zadziwiające. Loeb wrócił na francuską wyspę w dziesięć lat po swoim ostatnim występie na tych drogach i już na pierwszym odcinku specjalnym, długim, słynnym La Porta – Valle di Rostino (49,03 km), zaliczył czas ustępujący liderowi tylko o 9,7 sek.
Co więcej, dla dziewięciokrotnego mistrza świata, trasa tegorocznego rajdu była zupełnie nowa. Podczas, gdy jego rywale mogli zapamiętać tę niekończącą się sekwencję zakrętów z edycji 2016 i 2017 Rajdu Francji, on mógł opierać się wyłącznie na notatkach, które dyktował mu jego pilot Daniel Elena. W dodatku ich dziewiąta pozycja na starcie była zdecydowanie niekorzystna. W rajdach rozgrywanych na asfalcie najlepiej jest startować na początku stawki, bo później, wraz z przejazdem każdego zawodnika, droga staje się coraz bardziej brudna od ziemi i żwiru narzucanych z poboczy na cięciach zakrętów.
I właśnie mocno zabrudzona nawierzchnia okazała się pułapką, która na drugim oesie zaskoczyła dziewięciokrotnego Mistrza Świata WRC. Loeb wypadł z trasy, zrzucając obronę honoru zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT na barki Krisa Meeke. Brytyjczyk sprawdził się w tej roli: pierwszy etap rajdu ukończył na trzecim miejscu, ze stratą tylko 5,1 sek. do wicelidera, zaliczając po drodze m.in. drugi i trzeci czas na odcinkach specjalnych.

POŚRÓD NAJBARDZIEJ WYMAGAJĄCYCH DRÓG W KALENDARZU WRC

 

06-11 MARCA 2018

Rallye-Mexique_597x350

18 RAJD MEKSYKU

DRUGIE Z RZĘDU PODIUM CITROËNA C3 WRC

Kris Meeke i Paul Nagle zajęli trzecie miejsce na mecie Rajdu Meksyku. Dla zespołu Citroën Total Abu Dhabi WRT to już drugi w tym sezonie finisz na podium. Sébastien Loeb i Daniel Elena, którzy we wcześniejszej fazie rajdu wygrywali odcinki specjalnie i zaimponowali wszystkim, wychodząc na prowadzenie w klasyfikacji, ostatecznie zajęli piąte miejsce. Powrót dziewięciokrotnych rajdowych mistrzów świata do dyscypliny, która przyniosła im sławę, miał sensacyjny przebieg i pomyślne zakończenie.



MIGAWKI Z TRASY

Pierwszy odcinek specjalny ostatniego etapu rajdu był kręty i techniczny. W dalszej części dnia nie brakowało szybkich tras, włącznie z dwoma przejazdami oesu Las Minas. W sumie składało się to na trudny, wymagający etap, inny niż typowe niedziele WRC, w których jazdy jest niewiele, a kierowcy głównie pilnują wypracowanych pozycji. 
Kris Meeke rozpoczynał etap na drugim miejscu, z przewagą 10,9 sek. nad kolejnym kierowcą. Niestety, już na pierwszym odcinku specjalnym Brytyjczyk przestrzelił hamowanie na odcinku brukowanej nawierzchni. Ceną za ten błąd było 47,5 sek. i spadek na trzecią pozycję. W dalszej części dnia Meeke utrzymywał trzecie miejsce i dowiózł je do mety. To dla niego pierwszy w tym sezonie rajd zakończony zdobyciem miejsca na podium. Dla całego zespołu to drugi z rzędu finisz w pierwszej trójce, po fantastycznym występie Craiga Breena w mroźnej, zimowej scenerii Rajdu Szwecji. Po Rajdzie Meksyku Meeke zajmuje czwartą pozycję w klasyfikacji kierowców.
Sébastien Loeb w trzecim etapie rajdu startował do oesów jako drugi i ta niedogodna pozycja startowa uniemożliwiła mu odgrywanie istotnej roli tego dnia. W tej sytuacji Loeb wykorzystał ostatnie kilometry meksykańskich szutrów, by lepiej wczuć się w prowadzenie Citroëna C3 i jednocześnie dopilnować zajmowanego piątego miejsca. Wynik ten nie odzwierciedla klasy, jaką zaprezentował rajdowy weteran
w Meksyku: do chwili przebicia opony w etapie sobotnim, Loeb wygrywał oesy i przez pewien czas zajmował pozycję lidera. Występ, którym Loeb i Elena przejściowo wracają do WRC, zdecydowanie należy oceniać z perspektywy całego weekendu, a nie tylko ostatniego etapu.
W terenie i klimacie stawiającym szczególnie trudne wymagania dla mechaniki samochodów, Citroën C3 WRC zapisał się zaliczeniem łącznie 8 najlepszych czasów na odcinkach specjalnych (w tym dwa na ex aequo), po raz kolejny dowodząc swojej konkurencyjności i niezawodności. Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT zgromadził w Meksyku sporą pulę punktów, dzięki którym od drugiego miejsca w klasyfikacji producentów dzieli go już tylko jeden punkt.

 

15-18 LUTEGO 2018

Rallye-Suede_597x350

66 RAJD SZWECJI

KONKRETNY PROGRES!

Dzięki znakomitej jeździe Craiga Breena, niezaprzeczalnej gwiazdy minionego weekendu, zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT przez cały Rajd Szwecji plasował się w czołówce. Citroën C3 WRC po raz czwarty w swojej historii ukończył rajd na podium, a jednocześnie zespół utrzymał trzecią pozycję w klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Świata producentów.



MIGAWKI Z TRASY

Sport samochodowy cieszy się w Irlandii dużą popularnością, jednak Craig Breen zadebiutował w roli kierowcy
w warunkach bardzo nietypowych jak na zieloną wyspę. Swoje pierwsze metry samochodem rajdowym przejechał… na lodzie zamarzniętego jeziora w Skandynawii. Było to szkolenie, które otrzymał od rodziców
w prezencie na Boże Narodzenie, gdy miał piętnaście lat. Gdy Breen po raz pierwszy wystartował w rajdzie za kierownicą samochodu klasy WRC w 2014 r., było to również na szwedzkim śniegu i lodzie. Dwa lata później,
w edycji 2016 szwedzkiego klasyka, Breen pierwszy raz wystąpił w barwach Citroën Racing. Być może właśnie dlatego Irlandczyk żywi szczególną sympatię do tras Rajdu Szwecji. Przed startem do tegorocznej edycji, 28-letni Breen miał za sobą pięć występów w Rajdzie Szwecji. Najwyższe – piąte miejsce – zajął w nim w 2017 r.
W pierwszym etapie zakończonej w niedzielę imprezy Breen umiejętnie wykorzystywał dogodną dziewiątą pozycję startową. Na dwóch odcinkach specjalnych zaliczył najlepszy czas, imponując swymi niemal akrobatycznymi umiejętnościami jazdy po zaśnieżonej nawierzchnii. Po pierwszym dniu zajmował w tabeli kierowców czwartą pozycję, ze stratą zaledwie 0,5 sek. do trzeciego zawodnika. Breen za kierownicą swojego Citroëna C3 WRC najpewniej czuł się na szybkich odcinkach. W sobotę jeszcze bardziej zwiększył tempo i utrzymywał je przez cały dzień. Na swoje konto zapisał kolejny wygrany oes i awansował na drugie miejsce. Do lidera tracił zaledwie 4,2 sek. Jednak konkurenci nie dawali za wygraną i załoga Citroëna rywalizowała pod nieustanną presją. Z jednej strony utrzymanie pozycji lub nawet walka o prowadzenie przy tak małych różnicach wymagały ofensywnej jazdy z dozą ryzyka, z drugiej – rywale tylko czekali na błąd Irlandczyka, by wyprzedzić go w klasyfikacji. Podczas niedzielnej pętli Craig Breen i Scott Martin wytrzymali tę presję, zachowali wysokie tempo i uniknęli błędów. Drugie miejsce na mecie Rajdu Szwecji jest ich najlepszym wynikiem, od kiedy startują w WRC i czwartym miejscem na podium w dotychczasowej karierze wciąż młodego samochodu, jakim jest Citroën C3 WRC.
W pierwszej fazie rajdu, o miejsce na podium walczył także Mads Østberg, w piątek wieczorem plasujący się na piątej pozycji, ze stratą tylko 1,1 sek. względem rywala z trzeciego miejsca. W ten sposób Norweg pokazał,
że w rekordowym czasie opanował nowy dla siebie samochód. Należy przypomnieć, że dla Østberga był to powrót do ekipy Citroën Racing. W latach 2014-2015 Norweg startował w barwach zespołu fabrycznego tej marki i to właśnie on w 2014 r. ukończył rajd Szwecji na trzeciej pozycji, co było ostatnim wynikiem Citroëna na podium Rajdu Szwecji. W skali całego rajdu widać było jednak, że Østberg nie jest w pełni obyty z charakterem C3 WRC. Niemniej jechał szybko, nie popełniał poważnych błędów i dotarł do mety na szóstym miejscu, zdobywając ważne punkty dla zespołu w klasyfikacji producentów i kilka punktów dla siebie, w klasyfikacji kierowców. Na podobny wynik liczył w Rajdzie Szwecji Kris Meeke, który jednak zmagał się z licznymi przeciwnościami. W pierwszym etapie Brytyjczyk zmuszony był odśnieżać trasę (startował jako czwarty), a w dalszej fazie rajdu nie był już w stanie odrobić strat poniesionych przez mocno niekorzystną pozycję startową. Dodatkową przeszkodą dla załogi Meeke/Nagle okazało się pozornie niegroźne zderzenie ze śnieżną bandą, po którym w samochodzie przestała działać turbosprężarka. Brak doładowania silnika spowodował duże straty trzeciego C3 WRC na mecie.

SEBASTIEN LOEB W AKCJI I GOTOWOŚĆ PRZED RAJDEM KORSYKI

Top